A miało być tak pięknie, bosko zapowiadający się zwiastun, dobry aktor, idealny materiał i niestety ponownie (podobnie było ze “Zdarzeniem”) potworna realizacja…
Film teoretycznie bez akcji, a przy tym i fabuła wydawała się niewystarczająco rozbudowana, gdzie podobno w grze ona właśnie była najciekawsze; dlatego też ogromnie się cieszę, że nigdy w nią nie zagrała bo film z ósmego miejsca spadł by na dziewiąte (w skali od 1-10).
A propo “dobrego aktora”; po rewelacyjnym “Shooterze” przez fatalne “Zdarzenie” gdzie gra tak jakby był to jego pierwszy i w dodatku kiepski debiut aktorski, tu nagle Max Pyne gdzie imo gra nie najgorzej a na pewno o niebo lepiej niż w filmie poprzedmio o którym pisałam; ale jak to powiedział Krzysztof “w tym filmie nie można było dobrze zagrać” tak słaby jego zdaniem był film!.
Co do akcji,  oczywiście idzie wymienić na palcach jednej ręki kilka scen (nawet nie sekwencji!!) gdzie wszystko robiło ogromne wrażenie ale z tego wyszedł by góra 5minutowy film ;p.
Co do efektów… Gdzie teraz nie ma dobrych efektów? A i tutaj żadne nie powalały…
..no dobra śnieg był zajebisty! :)
i tyle!