Pasjonujący tytuł, co nie?
Ostatnio obejrzałam film Julie&Julia, w zasadzie film o pisaniu bloga i o gotowaniu ;) No i tam się okazało, że bloga się pisze [czysto teoretycznie ;) ] by oderwać się od rzeczywistości, krytykować ją, opisywać własne przemyślenia… no i tutaj zaczynają się schody bo żadnych istotnych dla Świata przemyśleń nie mam, a oderwaniem od rzeczywistości blog być nie może bo ostatnio moją jedyną rzeczywistością jest siedzenie na kompie i szukanie pracy, więc o czym w takim razie pisać? Pewnie dlatego tak rzadko coś wpisuje.. no nic to tyle na dzisiaj, bo temat zdesakralizowania i zdekulturyzowania świąt napiszę 6 jak usłyszę nowego karpika :D hehe ;) a teraz trza wreszcie napisać pracę na sobotę,
“that’s all folks”
cu